"Dostrzegliście jeszcze większe cierpienie". Leon XIV z przesłaniem do kardynałów

Słowa papieża Leona XIV padły podczas sobotniego przemówienia, wygłoszonego na koniec nadzwyczajnego konsystorza, czyli zgromadzenia kardynałów. W wydarzeniu wzięło udział 178 kardynałów z całego świata. - Konsystorz to nie jest parlament ani kongres, gdzie przeważają opinie czy interesy, ale doświadczenie komunii - podkreślił Leon XIV w przemówieniu końcowym w Auli Synodu.
Podczas konsystorza wybrzmiał jednomyślny apel, który papież podsumował następująco: - Powiedzmy naszym współbraciom biskupom, Kościołom powierzonym naszemu posługiwaniu oraz wszystkim narodom ziemi: Bóg pragnie pokoju dla każdego narodu i każdego ludu. Dlatego nie możemy pogodzić się z przemocą. Przemoc nie będzie miała ostatniego słowa.
ZOBACZ: Papież Leon XIV z apelem do kardynałów. "Potrzebuję waszego wsparcia"
- Bóg nadal otwiera w historii drogi pojednania i pokoju. Na nas spoczywa odpowiedzialność, by odważnie nimi kroczyć i pomagać światu je rozpoznawać - powiedział Ojciec Święty.
Leon XIV zwołał kardynałów. "Nie zatrzymaliście się"Różne grupy podkreśliły potrzebę pogłębienia tematu prawa do obrony koniecznej w świetle głębokich przemian, jakie zaszły w naturze współczesnych konfliktów. - Ta refleksja zasługuje na rozwijanie z niezbędną teologiczną i duszpasterską rzetelnością - oznajmił papież.
Leon XIV powiedział, że wielu kardynałów opowiadało o "cierpieniach spowodowanych wojnami, przemocą, ubóstwem i licznymi przypadkami niesprawiedliwości, które naznaczają życie narodów". - Nie zatrzymaliście się jednak na samym ich opisie. Za tymi dramatami dostrzegliście jeszcze głębsze cierpienie: samotność, kryzys relacji, utratę nadziei, trudność w uznaniu się nawzajem za braci i siostry - kontynuował papież.
- Jest to spojrzenie, które nie odwraca wzroku od ran świata, lecz szuka ich korzeni, rozpoznając często ukryte w nich, odnowione pragnienie sensu, autentyczności, duchowości i wspólnoty - zaznaczył, dodając, że wielu ludzi szuka dziś nadziei i prawdziwych relacji.
ZOBACZ: "Podstawowe prawo człowieka". Papież z apelem, wskazuje światowe instytucje
Papież wyznał, że poruszyło go to, jak mówiono w czasie obrad o młodych ludziach i rozpaczy, z jaką czasem muszą się mierzyć. - Wielu z was wspomniało także o rodzinie. Tam, gdzie jest wspierana i towarzyszy się jej, rozwija się szkoła relacji, solidarności i nadziei. Tam zaś, gdzie jest zraniona lub odizolowana, cała społeczność ponosi tego konsekwencje - powiedział.
Leon XIV wystosował również apel do wspólnoty międzynarodowej o pomoc dla Wenezueli, gdzie w środę doszło do podwójnego trzęsienia ziemi. Według najnowszych informacji zginęło w nim ponad 1,4 tys. osób, a ponad 3 tys. zostały ranne. - Zapewniamy o naszej modlitwie za ofiary, ich rodziny i wszystkich, którzy cierpią z powodu tej tragedii - oświadczył papież.
Drugi konsystorz zwołany przez Leona XIV. Głos zabrał m.in. kard. RyśByło to drugie nadzwyczajne zgromadzenie kardynałów zwołane przez Leona XIV. Pierwsze odbyło się w styczniu, po zakończeniu Roku Świętego. Jak przekazał Watykan w komunikatach po kolejnych sesjach, wśród tematów dyskusji znalazły się: wojny i przemoc na świecie, dążenie do dialogu, podziały i polaryzacja w społeczeństwach, wyzwania dla Kościoła, sztuczna inteligencja oraz konieczność obrony godności i pracy człowieka w związku z rozwojem AI.
Kardynałowie mówili również o potrzebie powszechności Kościoła, budowania bezinteresownych relacji, a nie jedynie struktur instytucjonalnych, oraz poszukiwania języka dialogu z niechrześcijanami.
ZOBACZ: Watykan nagłaśnia apel papieża do młodzieży. "Nie można w tym szukać radości"
Pierwszą sesję konsystorza w piątek poprzedziły rozważania biblijne wygłoszone przez metropolitę krakowskiego kardynała Grzegorza Rysia. Powiedział on m.in., że "przemoc stała się niejako imieniem współczesnego świata". - W makroświecie toczą się obecnie 32 wojny, a w dzisiejszym mikroświecie dzieci i młodzież najczęściej spotykają się z drastyczną przemocą w szkole, ze strony rówieśników. Zaczyna się od agresywnego języka, a kończy na zabójstwie i samobójstwie - podkreślił.
- Niewolnictwo, które widzimy dzisiaj, może być dosłowne. Dotyka tysięcy ludzi, na przykład migrantów, także w krajach chrześcijańskich. Może też przyjmować formy bardziej wyrafinowane, powodowane przez narkotyki, pornografię, wszelkiego rodzaju uzależnienia, a nawet przez nowoczesne technologie - dodał kard. Ryś.

polsatnews

